Recenzja filmu „Sara”

Film wyreżyserowany przez Macieja Ślesickiego, w którym główną rolę zagrała Agnieszka Włodarczyk mimo, że opowiada historię miłosną, gdzie córka gangstera zakochuje się w swoim ochroniarzu, nie jest zaliczany do filmów romantycznych. Prawdopodobnie przez to iż przez cały film akcja toczy się szybko i zdecydowanie. W zasadzie oglądający nie ma czasu nawet sięgnąć po pop corn, bo sytuacja nagle się zmienia i nie chce się przegapić żadnej sceny.
Leon (Bogusław Linda) to oficer oddziałów specjalnych, który po tym jak zostawiła go żona popadł w alkoholizm. Pewnego dnia dzwoni do niego znajomy-mecenas- i umawia na spotkanie z bardzo ważną osobą. Leon, jak przystało na alkoholika wygląda fatalnie i ów Józef (Marek Perepeczko) oburza się, że tylko stracił czas na spotkanie. Jednak po tym, jak Leon uratował mu życie postanawia go zatrudnić jako ochroniarza dla swojej córki. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że Sara zakochuje się w Leonie, czego oczywiście w żaden sposób nie zaakceptowałby Józef. W końcu jednak prawda wychodzi na jaw…